Czy jednego pewniaka warto kopiować do każdego kuponu bukmacherskiego?

Po ostatnich kolejkach meczów Ligi Mistrzów i rozgrywek do mistrzostw świata w piłce nożnej dochodzę do wniosku, że nie warto wybierać 'pewniaka' do wszystkich kuponów :) Jednak każdy ma swoją koncepcję, jak ma wejść to i tak wejdzie.

Jestem słabym graczem, nie gram zbyt często i większość meczów raczej wtapiam niż wychodzę na nich dobrze. Zazwyczaj wybieram pewniaka, którego się czepiam i ten właśnie jeden potrafi rozwalić mi wszystko, a przy moim pechowym szczęściu to odpada mi mecz na którym najbardziej mi zależało i byłem pewny na 100% (chociaż pewniakiem żadnym nie był).
 
W rozgrywkach ligi mistrzów z 6 Listopada 2013 roku, uparłem się na Borussię Dortmund (wiadomo, nasza reprezentacja i liga kwiczy ściskając ją z wszelkiej niemocy do innych krajów) będąc patriotą i szukając polskich wątków w meczach, potrzeba dowartościowania się jest uzasadniona, także mocno stawiałem na Borussię we wszystkich kuponach jakie mnie się nawinęły, a co tam! Do każdego kuponu dodałem jeszcze po 1-3 meczów. Jak wejdzie to wejdzie prawie wszystko... i co? Nie weszło :) Chociaż kolega mówił, nie upieraj się przy Borussii bo taka pewna ona nie jest no ale chciałem oglądnąć mecz i obok aspektów trafienia kuponów znalazł się aspekt adrenaliny. Ten drugi wypełnił czas przed TV znakomicie, za to z pierwszym czuję niedosyt i puste kieszenie. Zaznaczę jeszcze, że resztę meczów ze środy trafiłem bezbłędnie.
 
Następny tydzień przyniósł mecze piłki nożnej w rozgrywkach między narodowymi gdzie zaryzykowałem i we wszystkich kuponach postawiłem na Szwecję z remisem X2 (kurs całkiem całkiem ok 2.5) Szwedzi kontra Portugalczycy, a szansa spora jest :) No i dałem, w 4 kuponach to samo, a resztę meczów pomieszałem zgrabnie. Trafiłem wszystkie, ale Szwecja nie weszła: 82 minuta i Ronaldo trafiający zwycięską bramkę.
 
Mój wniosek? Po tych przejściach pierwsze co się nasówa to, że nie wybierałbym "własnych pewniaków", które stawiałbym na każdym kuponie bukmacherskim ale z drugiej jednak strony co będzie jak raz taki mecz siądzie? Wtedy efekt domina, szansa na wygrane kupony z każdej strony. Zazwyczaj stawiam 5-6 kuponów na kolejkę, więc 2-3 użyję mojego pewniaka do reszty nie dodaje! Mur beton koniec kropka. Dzięki za uwagę.